Grecja stawia przed zagranicznymi kupującymi mniej barier niż niemal każdy inny kraj południowej Europy. Obywatele UE nie napotykają żadnych. Obywatele spoza UE potrzebują jednego rutynowego zezwolenia w niektórych strefach przygranicznych i to wszystko. Pozwolenie to nie jest trudna część.
Trudna jest papierologia. Greckie tytuły własności niosą dziesięciolecia historii spadkowej, spory odsetek budynków różni się od swoich pozwoleń, a kraj wciąż kończy przejście od papierowych rejestrów indeksowanych nazwiskiem właściciela do nowoczesnego katastru cyfrowego. Nic z tego nie powinno cię odstraszać. Powinno raczej podpowiedzieć, gdzie zainwestować wysiłek: w dobrego prawnika i spokojne, niespieszne sprawdzenia, a nie w kolor farby na ścianach. Ten przewodnik pokazuje całą drogę, z realnymi liczbami dla podatków i opłat, a samym rynkiem możesz zająć się na naszej stronie o Grecji.
W co inwestujesz
Grecki rynek nieruchomości przeżył brutalną dekadę po 2008 roku, tracąc mniej więcej 40% wartości, i od 2017 roku systematycznie się odbudowuje. To ożywienie tłumaczy, dlaczego rynek sprawia wrażenie ruchliwego. Mieszkania w Atenach, które w dołku kryzysu kosztowały blisko 1000 euro za metr kwadratowy, podwoiły się lub potroiły; jako orientacyjny punkt odniesienia centrum Aten kosztuje obecnie od 2000 do 3500 euro za metr, z prestiżowymi dzielnicami powyżej tego poziomu, Saloniki nieco mniej, a wyspy w ogóle nie poddają się żadnej średniej: widok na morze na Cykladach może kosztować za metr więcej niż penthouse w Kolonaki, podczas gdy wnętrze Krety pozostaje skromne cenowo.
Brutto stopy zwrotu z najmu w miastach oscylują wokół 4-6%, wyżej w dzielnicach studenckich, a popyt otrzymuje stałe wsparcie ze strony turystyki i skromnej podaży nowych inwestycji. Nie łapiesz już przecenionego rynku. Kup konkretną nieruchomość, nie historię o odbudowie.
Dokąd właściwie jadą zagraniczni kupujący? Ateny za stopę zwrotu i płynność, zwłaszcza dzielnice otaczające centrum. Chalcydyki dla północnych Europejczyków, którzy przyjeżdżają samochodem co lato. Kreta dla życia całorocznego, bo jej miasteczka nie zamierają w listopadzie tak jak małe wyspy. Cyklady na dom-trofeum, Peloponez za relację ceny do bliskości Aten. Każdy region ma własną logikę cenową, co zasługuje na osobny artykuł; sam proces zakupu opisany niżej jest wszędzie taki sam.
Kto może kupić nieruchomość w Grecji
Niemal każdy. Grecja nie nakłada żadnego ogólnego ograniczenia na zagraniczną własność domów, mieszkań czy gruntów. Nie potrzebujesz rezydencji, wizy ani greckiego partnera. Para z Manchesteru, inżynier oprogramowania z Toronto i deweloper z Belgradu podpisują ten sam akt u tego samego notariusza, na tych samych zasadach.
Jedyny wyjątek wynika z ustawy z 1990 roku wyznaczającej strefy przygraniczne: wyspy wschodniej części Morza Egejskiego, Dodekanez (w tym Rodos i Kos) oraz prefektury wzdłuż północnej granicy lądowej, między innymi. Obywatele UE i EOG kupują tam bez formalności. Obywatele spoza UE składają najpierw wniosek do regionalnej administracji zdecentralizowanej, wyjaśniając, kim są i do czego chcą wykorzystać nieruchomość. Brzmi to groźniej, niż jest w rzeczywistości. Komisje zatwierdzają zdecydowaną większość wniosków, oczekiwanie dokłada kilka tygodni, a tysiące właścicieli spoza UE posiada dziś domy na Rodos czy Lesbos. Jeśli wybrany dom leży w jednej z tych stref, twój prawnik składa wniosek, zanim zaangażujesz jakiekolwiek pieniądze, a reszta przebiega normalnie.
Zatrudnij niezależnego prawnika, zanim obejrzysz choćby jeden dom
W wielu krajach prawnik pojawia się w połowie transakcji, niemal jako formalność. Grecja do nich nie należy. Znajdź najpierw własnego prawnika od nieruchomości: nie tego sprzedającego, nie tego, którego przy kawie poleci agent, tylko kogoś, kto odpowiada wyłącznie przed tobą i zawodowo czyta tytuły własności.
Powód tkwi w greckiej historii własności. Majątki przechodziły tu często nieformalnie z pokolenia na pokolenie. Tytuły dzielą się między rodzeństwo, testamenty pozostają nieprzeprowadzone przez sąd, a udział w działce wciąż bywa zarejestrowany na babcię, która zmarła w 1974 roku. Nieruchomości na wyspach i w wioskach to klasyczne przypadki. Do tego dodaj dekady, w których budowanie odrobinę ponad pozwolenie było narodowym zwyczajem. Dodatkowe piętro, zabudowana weranda, komórka, która stała się pracownią. Wiele z tego zostało już zgłoszone i zalegalizowane w ramach programów rządowych, ale "zalegalizowane" oznacza istnienie zaświadczenia to potwierdzającego, a wszystko wciąż niezgłoszone staje się twoim problemem w chwili podpisania.
Honorarium prawnika wynosi około 1-1,5% ceny plus VAT, a dobry prawnik zarabia każde euro: sprawdzenie tytułu wstecz o 20 lat aktów, kontrolę pozwoleń z inżynierem, sporządzenie umowy przedwstępnej, obecność przy akcie. Udziel mu pełnomocnictwa, a zdobędzie też twój numer podatkowy, załatwi sprawy w banku i podpisze w twoim imieniu, jeśli nie możesz przylecieć.
AFM: numer, bez którego nic się nie dzieje
Zanim cokolwiek z tego się zacznie, potrzebujesz AFM, dziewięciocyfrowego greckiego numeru podatkowego. Obowiązkowy dla kupujących każdej narodowości. Bez AFM nie ma aktu, konta bankowego, umowy na media, zapłaty podatku od przeniesienia własności ani rocznej deklaracji majątkowej. Urzędnicy zapytają o niego, zanim zapytają o twoje imię.
Dobra wiadomość: jest bezpłatny i szybki. Wnioskujesz w greckim urzędzie skarbowym z paszportem albo przez portal AADE; nierezydentów przypisuje się do wydzielonego urzędu dla osób mieszkających za granicą. Większość kupujących nawet tego nie robi osobiście. Prawnik z pełnomocnictwem uzyska AFM w ciągu kilku dni, gdy ty siedzisz jeszcze w domu.
Czy potrzebujesz greckiego konta bankowego?
Prawo tego nie wymaga. Rzeczywistość w dużej mierze tak. Środki na zakup powinny trafić do sprzedającego przez system bankowy, z czystą, udokumentowaną ścieżką, bo grecki fiskus sprawdza pochodzenie środków, a lokalne konto przyda ci się później na ENFIA, prąd i wodę. Banki żądają więcej dokumentów, niż byś się spodziewał: paszport, AFM, potwierdzenie adresu, zeznania podatkowe, czasem dowód dochodu. Zacznij wcześnie. Niektórzy kupujący płacą zamiast tego bezpośrednio z zagranicznego konta przez notariusza, co działa, o ile każde euro da się prześledzić.
Zakup krok po kroku
Gdy masz już prawnika i AFM w ręku, grecki zakup podąża rytmem, który niewiele się zmienił od dekad. Pięć kroków, po kolei.
Uzgodnienie ceny i rezerwacja
Oferty są nieformalne, zwykle składane przez agenta. Gdy cena zostaje zaakceptowana, wielu sprzedających podpisuje krótką umowę rezerwacyjną za zadatek 3000-10 000 euro, wycofując nieruchomość z rynku na czas pracy twojego prawnika. Upewnij się, że rezerwacja przewiduje zwrot zadatku, jeśli kontrola tytułu wypadnie negatywnie, i niech sporządzi ją twój prawnik, a nie podpisuj tego, co wydrukuje agencja.
Kontrole
Teraz na dwa do czterech tygodni przejmują stery twój prawnik i inżynier. Tytuł, obciążenia, pozwolenia, zaległości podatkowe. Pełna lista jest w kolejnej sekcji, bo ten etap decyduje, czy kupujesz dom, czy proces sądowy.
Podpisanie umowy przedwstępnej
Gdy kontrole wypadną pomyślnie, obie strony podpisują umowę przedwstępną ustalającą cenę, datę finalizacji i ewentualne warunki, za zadatek 5-10%. Prawo greckie nadaje temu zadatkowi realne konsekwencje. Wycofasz się bez powodu — tracisz go. Wycofa się sprzedający — zwraca go w podwójnej wysokości. Ta symetria trzyma większość transakcji w ryzach przez tygodnie poprzedzające finalizację.
Zapłata podatku od przeniesienia własności i podpisanie aktu
Finalizacja odbywa się w kancelarii notarialnej, a greccy notariusze to urzędnicy państwowi, nie zwykli urzędnicy biurowi. Kupujący najpierw płaci podatek od przeniesienia własności; notariusz nie podpisze bez potwierdzenia zapłaty. Następnie akt czyta się na głos, po grecku, w obecności tłumacza przysięgłego, jeśli nie znasz języka, i podpisują obie strony lub ich pełnomocnicy.
Wpis aktu do rejestru
Pozostaje jeszcze jeden krok, którego pominięcie byłoby katastrofalne: wpis w lokalnym rejestrze gruntów lub katastrze. W Grecji własność przechodzi w momencie wpisu, nie podpisania. Dopóki akt nie zostanie wpisany, nic nie powstrzyma zdeterminowanego oszusta przed sprzedaniem tej samej nieruchomości dwa razy. Twój prawnik składa wniosek w ciągu kilku dni. Potem nieruchomość jest twoja, a księgowy dopisuje ją do twojego greckiego dossier podatkowego deklaracją E9.
Due diligence: gdzie greckie transakcje się psują
Kataster wciąż w budowie
Grecja historycznie prowadziła ewidencję w lokalnych rejestrach indeksowanych nazwiskiem właściciela, nie działką. Od końca lat 90. wszystko migruje do Ktimatologio, ogólnokrajowego katastru opartego na działkach. Migracja jest daleko zaawansowana, ale niedokończona, i ma to praktyczne znaczenie. W obszarach już zmigrowanych prawnik ściąga arkusz katastralny i widzi status nieruchomości na pierwszy rzut oka. W obszarach wciąż na starych księgach łańcuch własności śledzi się akt po akcie, zwykle 20 lat wstecz. A na świeżo zmigrowanych obszarach wypływają błędy przeniesienia — złe granice, brakujący udział, wciąż niezałatwiony sprzeciw sąsiada. Wpis katastralny niezgodny z rzeczywistością da się naprawić, ale zrób to przed zakupem. Po nim to już twój spór.
Kupujesz grunt? Dwie dodatkowe kontrole są nienegocjowalne: mapy leśne, bo działka sklasyfikowana jako las nigdy nie może zostać zabudowana, cokolwiek obiecuje sprzedający, oraz wyznaczenie linii brzegowej dla wszystkiego blisko morza.
Budynek kontra jego pozwolenie
Zdobądź pozwolenie na budowę i każ inżynierowi przejść po nieruchomości z rysunkami w ręku. Różnice są częste, a Grecja ma dla nich cały system. Nieprawidłowości zgłoszone na podstawie ustaw legalizacyjnych (aktualna to 4495/2017) mają zaświadczenie i opłaconą grzywnę, a notariusz odnotowuje je w akcie. Niezgłoszone blokują sprzedaż, dopóki sprzedający ich nie uporządkuje, na jego koszt, jeśli twoja strona dobrze sformułowała umowę. Od 2021 roku każda transakcja wymaga też zaświadczenia inżyniera potwierdzającego, że budynek odpowiada pozwoleniu lub został w pełni uregulowany, oraz elektronicznego identyfikatora budowlanego nieruchomości.
Co właściwie znajdują inżynierowie? Suteryny wynajmowane jako kawalerki, tarasy przy basenie wystające poza linię zabudowy, strychy, które po cichu stały się sypialniami. Ekspertyza kosztuje 300-500 euro i czyta się jak prześwietlenie uczciwości sprzedającego.
Przydatny sygnał: dostarczenie zaświadczenia inżyniera dla budynku bez problemów zajmuje kilka dni. Jeśli sprzedający zwleka tygodniami, coś w tle jest legalizowane. Wlicz to opóźnienie w cenę albo się wycofaj.
Długi i zaświadczenia
Niektóre greckie długi ciążą na nieruchomości, więc notariusz żąda dowodu, że ich nie ma. Przed finalizacją sprzedający musi przedstawić:
- zaświadczenie ENFIA potwierdzające zapłatę podatku od nieruchomości za ostatnie pięć lat
- zaświadczenie podatkowe z AADE, a dla sprzedających prowadzących działalność — zaświadczenie z ubezpieczenia społecznego
- zaświadczenie gminy o braku zaległości w opłacie TAP
- zaświadczenie o braku hipotek, obciążeń lub roszczeń z rejestru albo katastru
- dla mieszkań — potwierdzenie, że wspólne opłaty budynkowe zostały uregulowane
Nic w tym egzotycznego. To standardowy komplet dokumentów, a sprzedający, który ma trudności z jego skompletowaniem, coś ci tym mówi.
Ile to kosztuje: licz na 8-10% ponad cenę
Grecja plasuje się w europejskim środku stawki pod względem kosztów zamknięcia transakcji. Kluczowa liczba to podatek od przeniesienia własności: 3,09%, naliczany od wyższej z wartości: ceny kontraktowej lub "wartości obiektywnej" nieruchomości — wzoru, który urząd skarbowy utrzymuje dla każdej strefy w kraju.
Nowe budynki zasługują na osobne zdanie. Na papierze nowo wybudowana nieruchomość sprzedawana przez dewelopera przed pierwszym użytkowaniem podlega 24% VAT zamiast podatku od przeniesienia własności. W praktyce w ostatnich latach obowiązuje zawieszenie: Grecja zamroziła VAT na sprzedaż nowych budynków i wielokrotnie przedłużała to zamrożenie, więc transakcje te zamykane są ze zwykłym podatkiem 3,09%. Potwierdź aktualny status dla swojego konkretnego kontraktu przed podpisaniem, na piśmie. Różnica to ponad 20 punktów procentowych podatku.
Reszta rachunku:
- prawnik: 1-1,5% plus VAT
- notariusz: około 0,8-1,2% plus VAT
- wpis do rejestru lub katastru: 0,5-0,8%
- prowizja agenta: zwykle 2% plus VAT po stronie kupującego, gdy jest naliczana
- tłumacz, apostille i pełnomocnictwa przy finalizacji zdalnej: kilkaset euro
Przy mieszkaniu za 250 000 euro wszystko razem to 20 000-25 000 euro. Dla porównania francuski system notarialny zabiera 7-8%, zanim ktokolwiek jeszcze dostanie zapłatę, a Cypr przy nowym budynku może wypaść taniej. Grecja pod względem kosztów nie jest ani okazją, ani pułapką. Sedno leży w tytule własności, nie w opłatach.
Kredyty hipoteczne dla nierezydentów
Greckie banki udzielają kredytów zagranicznym kupującym, ale selektywnie i powoli. Licz na wkład własny minimum 30-40%, bo wskaźnik LTV dla nierezydentów zwykle nie przekracza 60-70% i może być niższy przy dochodzie spoza UE. Wielka czwórka (National Bank, Piraeus, Alpha, Eurobank) prowadzi programy dla kupujących z zagranicy, wycenione nieco wyżej niż dla rezydentów. Weryfikacja wymaga sporo dokumentów: poświadczone zaświadczenia o dochodach, zeznania podatkowe, czasem greckie konto z pewną historią, i jeden-dwa miesiące przetwarzania.
Właśnie dlatego duża część zagranicznych zakupów odbywa się gotówką, często finansowaną przez przewalutowanie kredytu w kraju, gdzie formalności są łatwiejsze. Jeśli mimo to chcesz greckiego finansowania, zdobądź pisemną wstępną ocenę przed umową przedwstępną i wbuduj w nią warunek finansowania. Utrata zadatku przez odrzucony kredyt to droga lekcja.
Bycie właścicielem: ENFIA i coroczna rutyna
Każdy właściciel w Grecji płaci ENFIA, roczny podatek od nieruchomości, obliczany na podstawie powierzchni, wartości strefy, wieku i piętra. Dla typowego mieszkania wychodzi kilkaset euro rocznie; duże lub prestiżowe nieruchomości płacą więcej, a bardzo wartościowe posiadłości podlegają dodatkowej opłacie. Rozliczenie przychodzi raz do roku i jest płatne w ratach miesięcznych przez konto AADE.
Wynajmujesz nieruchomość — dochód opodatkowany jest według skali: 15% do 12 000 euro rocznie, 35% od tego progu do 35 000 euro, 45% powyżej. Najem krótkoterminowy niesie ze sobą obowiązki rejestracyjne, a w najbardziej turystycznych rejonach coraz ostrzejsze ograniczenia, więc sprawdź zasady dla swojej gminy, zanim obiecasz sobie zyski z Airbnb.
Dwie mniejsze sprawy, które zaskakują później. Ubezpieczenie budynku nie jest obowiązkowe, ale ubezpieczenie od trzęsień ziemi warte jest swojej skromnej składki w kraju, który się trzęsie. I dziedziczenie: greckie aktywa podlegają domyślnie greckim zasadom spadkowym, choć przepisy unijne pozwalają wielu właścicielom wybrać zamiast tego prawo swojej narodowości. Testament obejmujący grecką nieruchomość, sporządzony u tego samego notariusza, kosztuje niewiele i oszczędza spadkobiercom transgranicznej łamigłówki.
Grecja na tle sąsiadów
Na tle innych śródziemnomorskich rynków, którymi zajmujemy się w HomeNSearch, Grecja wypada przeciętnie pod względem kosztów i wolniej pod względem formalności. Hiszpański NIE pełni tę samą rolę co AFM, a hiszpańskie koszty zamknięcia mieszczą się w podobnym przedziale 8-12%, ale hiszpańskie rejestry są w pełni cyfrowe i szybsze do sprawdzenia. Cypr wymaga od kupujących spoza UE zgody Rady Ministrów, równie rutynowej jak greckie pozwolenie strefy przygranicznej, i przy nowym budynku potrafi pobić Grecję pod względem łącznych kosztów. Portugalia ma najbardziej uporządkowaną dokumentację z całej czwórki, przy porównywalnych kosztach. To, co Grecja daje ci w zamian za wolniejszą biurokrację, to cena wejścia: porównywalna nieruchomość na wybrzeżu wciąż kosztuje mniej niż na większości hiszpańskiego czy portugalskiego wybrzeża, a różnica zmalała, choć się nie zamknęła.
Złota wiza, w skrócie
Kup na odpowiednim progu, a transakcja może zapewnić twojej rodzinie pięcioletnią, odnawialną rezydencję. Progi zależą teraz od tego, gdzie i co kupujesz: 800 000 euro w Attyce, Salonikach, na Mykonos, Santorini i większych wyspach, 400 000 euro w reszcie kraju, oraz próg 250 000 euro, który utrzymuje się w całym kraju dla budynków komercyjnych przekształcanych na mieszkalne i dla renowacji zabytkowych obiektów. Wyższe progi wiążą się z ograniczeniami minimalnej powierzchni i najmu. Szczegóły często się zmieniają; nasz przewodnik po greckiej złotej wizie podaje aktualny stan.
Jedno ostrzeżenie. Nie pozwól, żeby to próg wizy wybierał nieruchomość — słabe mieszkanie za 400 000 euro pozostaje słabym mieszkaniem, tyle że z dołączoną kartą pobytu.
A gdy przejdziesz od czytania do oglądania, przejrzyj aktualne oferty na HomeNSearch, ustal budżet i weź ten przewodnik na pierwsze oglądanie.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Amerykanie mogą kupić nieruchomość w Grecji?
Tak, na tych samych zasadach co inni obywatele spoza UE: numer podatkowy AFM, prawnik, notariusz, standardowa droga. Dodatkowy krok dotyczy tylko wyznaczonych stref przygranicznych, w tym wysp wschodniej części Morza Egejskiego i Dodekanezu, gdzie kupujący spoza UE najpierw uzyskują pozwolenie przyznawane w zdecydowanej większości przypadków.
Ile trwa zakup nieruchomości w Grecji?
Realistyczny przedział to jeden do trzech miesięcy od przyjętej oferty do wpisu aktu. Mieszkanie w mieście z czystym wpisem katastralnym może zamknąć transakcję w cztery-sześć tygodni. Dom na wyspie ze starym wiejskim tytułem, trwającą legalizacją lub pozwoleniem strefy przygranicznej rozciąga się w stronę trzech miesięcy lub dłużej.
Czy mogę kupić bez podróży do Grecji?
Prawnie tak. Z pełnomocnictwem podpisanym w greckim konsulacie lub opatrzonym apostille w kraju, twój prawnik może uzyskać AFM, podpisać umowę przedwstępną i sfinalizować zakup u notariusza za ciebie. Kupujący robią to nieustannie. Mimo to obejrzyj nieruchomość osobiście, jeśli tylko możesz; zdjęcia wybaczają pęknięte ściany i hałaśliwe ulice.
Jakie bieżące podatki płaci właściciel?
ENFIA co roku, podatek dochodowy od ewentualnego najmu od 15%, oraz opłaty gminne pobierane przez rachunek za prąd. Jeśli później sprzedasz, sprawdź w tym momencie zasady podatku od zysków kapitałowych: długotrwałe zawieszenie utrzymywało dotąd osoby prywatne sprzedające nieruchomość w zwolnieniu. Grecki księgowy kosztuje niewiele, a oszczędza więcej.



